ABILIMPIADA – Pokażą swe umiejętności

April 15th, 2007

Fundacja Mielnica w Koninie zaprasza na XI Olimpiadę Umiejętności Osób Niepełnosprawnych im. doktora Piotra Janaszka Abilimpiada 2007, która odbędzie się w Szkole Podstawowej Nr 15 Uroczyste rozpoczęcie 21 kwietnia o godz. 9:00.

Tego dnia zorganizowane zostaną konkurencje indywidualne, następnego drużynowe. Wręczenie nagrod 22 kwietnia o 14.00. W tegorocznej Abilimpiadzie uczestnicy będą mogli się wykazać w następujących konkurencjach: malarstwo, malowanie na szkle, ozdabianie techniką decoupage, haft, krawiectwo, ceramika, rzeźba w drewnie, stolarstwo, bukieciarstwo, popisy kulinarne, cukiernictwo, umiejętności informatyczne oraz konkurencji drużynowej: „Rady na odpady”. Wszystkie drużyny biorące udział w Abilimpiadzie będą oceniane w konkursie na najlepszą prezentację drużyny.

Autor artykułu: RAD

MISTRZOSTWA – Składali komputery na czas

April 14th, 2007

Kilkudziesięciu licealistów z Wielkopolski wystartowało wczoraj w Poznaniu w V Mistrzostwach Liceów i Techników Wielkopolski w Składaniu Komputerów na czas. Najlepsi na skręcenie pudła z twardym dyskiem, procesorem i płytą główną potrzebują niewiele ponad 4 minuty.

Poza tradycyjnym składaniem komputerów, młodzi Wielkopolanie mogli sprawdzić swoje umiejętności ścigając się super samochodami po ulicach miasta. Nie były to jednak realne wyścigi. W tym roku firma ProData z Poznania jest pomysłodawcą i organizatorem turnieju komputerowego wykorzystującego grę “NEED FOR SPEED CARBON”.

Mistrzostwa odbyły się w siedzibie XVII Liceum Ogólnokształcącego na osiedlu Czecha 59, w Poznaniu. Sprzęt, z którego korzystali zawodnicy, oparty jest o architekturę firmy INTEL, a dostarczyła go firma ProData.

Celem imprezy jest propagowanie wśród młodych ludzi nowoczesnych technik informatycznych, oraz ukazanie w jak prosty sposób, przez zabawę możemy zaznajomić się z budową i funkcjonowaniem komputera – tak ważnego w dzisiejszej dobie rewolucji informatycznej.

Autor artykułu: KLANA

KOMUNIKACJA – Rower – łatwy łup

April 14th, 2007

Poznańskie rowery mogą być łatwym kąskiem dla złodzei. W mieście nie działa bowiem system znakowania i rejestrowania jednośladów.

– Mój rower był oznakowany kilka lat temu, powiedziano mi, że jego numer znajdzie się w specjalnej policyjnej bazie – mówi Michał Beim z Sekcji Rowerzystów Miejskich – gdy skradziono mi jednoślad i poszedłem na policję, funkcjonariusze powiedzieli rozbawieni, że numer nic nie daje, a znalezienie skradzionego roweru jest praktycznie niemożliwe.

W Poznaniu nie ma też już żadnego zakładu, który zajmowałby się taką działalnością

– Robiliśmy to przez 3 lata, mieliśmy swoją kartotekę. Gdy jednak swoją bazę numerów zlikwidowała policja znakowanie rowerów przestało mieć jakikolwiek sens – mówi Witold Rybczyński ze sklepu przy ul. Miodowej w Poznaniu. Dodaje, że każdy dobry rower ma swój numer ramy, tak jak samochód – Tego nie można powiedzieć o rowerach z marketów czy sprowadzanych z zachodu – dodaje Rybczyński.

To właśnie te numery sprawdzają niekiedy policjanci podczas kontroli rowerzystów. Nie istnieje jednak żadna statystyka, która pozwoliłaby stwierdzić ile jednosladów udało się odzyskać właśnie za pomocą sprawdzenia numeru ramy. A ginie ich w Poznaniu niemało. Tylko w ubiegłym roku zginęło ich w sumie 623. W tym roku ukradziono już 84 jednoślady. Sezon jednak dopiero się rozpoczyna i z pewnością wraz z ładną pogodą w mieście oprócz rowerzystów pojawią się także i złodzieje – Niestety nadal najlepszym rozwiązaniem jest solidne zapięcie i ubezpieczenie roweru – mówi Beim.

Autor artykułu: SPRING

AQUANET – Słabe ciśnienie

April 14th, 2007

W sobotę i niedzielę mieszkańcy Bonina, Winograd i Sołacza mogą mieć w kranach mniejsze ciśnienie wody. Spowodowane jest to pracami remontowymi w komorze żelbetonowej umieszczonej na magistrali „Zachodniej” na ulicy Wojska Polskiego. Po zakończeniu prac i ponownym włączeniu magistrali mogą pojawić się u odbiorców z tego rejony nieszkodliwe dla zdrowia przebarwienia wody. W razie pytań, wątpliwości można dzwonić pod alarmowy numer Pogotowia Technicznego Aquanet – 994.

Autor artykułu: JAN

KONFLIKT – Czy przerwą pracę?

April 14th, 2007

W piątek kilkuset pracowników HCP po raz kolejny przerwało pracę. Protestujący spotkali się na placu w Fabryce Silników Okrętowych. Tam ich liderzy przedstawili wyniki negocjacji z władzami HCP.
– Wspólnie uznaliśmy, że strajk jest jedynym wyjściem z sytuacji – relacjonuje Marcel Szary, przewodniczący zakładowej Inicjatywy Pracowniczej.

Urlop na demonstrację

– Cały czas żądamy podwyżki w wysokości 550 złotych. Cegielskiego stać na to. Wcześniej, gdy sytuacja finansowa firmy był znacznie gorsza, to obniżano nam pensje nawet o 20 procent. Zarząd tego nie rozumie. Zaproponowano nam zaledwie około 200 złotych – podkreśla Szary.
Zgodnie z ustaleniami w poniedziałek pracownicy nie przyjdą do zakładu. Mają wziąć tak zwane urlopy na żądanie.
– Nie będziemy łamać prawa. Urlop spędzimy na demonstracji przed siedzibą władz HCP – dodaje Szary.
W kwietniu zaplanowano także referendum strajkowe. Z kolei pierwszego maja załoga „Ceglorza” przejdzie ulicami Poznania.
Na początku 2007 roku związek Inicjatywa Pracownicza wszedł w spór zbiorowy z zarządem HCP. Przedstawiciele IP nie zaakceptowali bowiem podwyżki płac, zaproponowanej przez zarząd spółki. Zgodnie z nią załoga miała otrzymać po 130 złotych brutto. Stanowisko zarządu poparły cztery pozostałe związki działające w Cegielskim, w tym „Solidarność”.

Debatują nad ZNTK

W piątek odbyło się również spotkanie poświęcone przyszłości poznańskich Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Oprócz władz spółki uczestniczył w nim także przedstawiciel wojewody oraz osoby reprezentujące największych wierzycieli ZNTK.
– ZNTK wystąpiły z propozycją rozwiązania obecnej sytuacji – informuje Małgorzata Spychała-Szuszczyńska, specjalista z poznańskiej Izby Skarbowej. – Zarząd spółki wystąpił o restrukturyzację zadłużenia. Przyjęcie tego planu uzależnione jest między innymi od dokonania wpłat zadeklarowanych przez ZNTK – potwierdza Małgorzata Spychała-Szuszczyńska.
Przedstawiciele zarządu zakładów nie chcieli komentować efektów piątkowego spotkania. Odsyłali do swoich wierzycieli. Jeśli ZNTK rzeczywiście spłaciłaby zadłużenie wobec „skarbówki”, to wówczas firma mogłaby startować w przetargach.

Restrukturyzacja ZNTK rozpoczęła się w zeszłym roku. Jednym z jej głównych założeń jest sprzedanie gruntów przy ulicy Roboczej i przeniesienie fabryki na obrzeża Poznania. W ten sposób udałoby się spłacić wszystkich wierzycieli znajdującej się w kryzysie fabryki. Pewnym utrudnieniem jest jednak brak planów zagospodarowania przestrzennego dla terenów przy Roboczej. Obecnie miasto prowadzi rozmowy z kolejarzami, do których należą działki sąsiadujące z ZNTK. Dopiero po zawarciu porozumienia możliwe będzie przygotowanie planów zagospodarowania dla tego obszaru. Jedną z koncepcji architektonicznej dla tej części miasta jest budowa centrum biznesowo-hotelowego, sklepów oraz domów mieszkalnych.

Autor artykułu: Rafał Cieśla

PORZĄDEK – Mniej wraków na ulicach

April 14th, 2007

Tysiąc wraków pojazdów usuniętych w tym roku z poznańskich osiedli i podwórek – to efekt kampanii informacyjnej, prowadzonej przez Straż Miejską w Poznaniu.

Ulotki z informacjami na początku roku pojawiły się w wydziałach komunikacji Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego oraz na klatkach budynków wielorodzinnych. Municypalni informowali, że nawet za wrak (samochód, po którym gołym okiem widać, że nie nadaje się do jazdy) trzeba płacić ubezpieczenie OC, a auto sprzedane lub złomowane musi zostać wyrejestrowane. Podawali jakie kary grożą za nieprzestrzeganie przepisów: za brak OC (do 3,2 tysiąca złotych za każdy rok bez ubezpieczenia), za zanieczyszczanie środowiska przez wrak (do 5 tysięcy złotych), za odholowanie na parking (do 670 złotych) i każdą dobę postoju na parkingu (do 40 złotych). Zachęcając do recyklingu podawali adresy firm zajmujących się utylizacją aut. Zaznaczali, że w większości przypadków odbiór i utylizacja są bezpłatne (trzeba płacić na przykład, gdy w aucie brak jest ważnych podzespołów), a firma wystawi zaświadczenie, z którym należy udać się do urzędu, by wyrejestrować pojazd.
– Firmy z aglomeracji poznańskiej, zajmujące się recyklingiem pojazdów odnotowały wzrost liczby klientów. W tym roku, na zlecenie właścicieli, dokonały demontażu tysiąca pojazdów – mówi Przemysław Piwecki ze Straży Miejskiej w Poznaniu. – To wraki zabrane z podwórek i osiedlowych parkingów.
To jednak nie koniec kampanii. Strażnicy wytypowali 150 wraków zalegających na osiedlach, w najbliższym czasie odwiedzą ich właścicieli i wręczą im ulotkę z informacją o recyklingu.
– Za miesiąc, jeśli wraki nadal będą stać na osiedlach, poprosimy o pomoc policję – zapowiada Piwecki. – Dzielnicowi ustalą, czy za auta zapłacone jest OC. Rozpocznie się część represyjna kampanii. Mamy nadzieję, że wkrótce wszystkie wraki znikną z Poznania.

Autor artykułu: Agnieszka Smogulecka

OTOROWO – Mateusz nie żyje

April 14th, 2007

W akcji ratowniczej brało udział ponad 200 osób. Mimo starań policji, straży pożarnej i mieszkańców, chłopca nie udało się uratować.

4-letni Mateusz zaginął – informowały od czwartku wszystkie media w Polsce. Chłopiec nie żyje – usłyszeliśmy w piątek rano… Jak do tego doszło?

Tłumy przed bramą

W czwartek około 16.30 siostry prowadzące dom dziecka zauważają, że brakuje jednego z podopiecznych. 4-letni Mateusz bawił się na podwórku. Nagle zniknął. Opiekunki natychmiast informują policję. Na miejsce przyjeżdżają wszystkie jednostki z Szamotuł i okolic. Dołączają do nich strażacy. Przed bramą do placówki gromadzą się mieszkańcy z latarkami i telefonami komórkowymi. Też chcą pomóc w poszukiwaniach. – Policja i straż organizują grupy ochotników – mówi Kazimierz Tomaszyk z Wydziału Zarządzania Kryzysowego przy Urzędzie Miasta i Gminy w Szamotułach.
– Godna podziwu jest postawa młodzieży – mówi Franciszek Nowakowski, radny z Szamotuł. – Z ogromnym poświęceniem przeczesywali łąki i mokradła. Ludzie nie szukają sensacji, nie dopytują, kto zawinił. Przychodzą pomóc.
– Przecież to mogło zdarzyć się każdemu z nas – mówi mieszkanka Otorowa. – A gdyby to było moje dziecko? – pyta ze łzami w oczach.
Strażacy w specjalnej motorówce przeszukują okoliczne stawy. Do akcji włączają się płetwonurkowie. – Szukamy 4-letniego chłopca, 110 centymetrów wzrostu. Ubrany jest w sztruksowe granatowe spodnie i brązowy polar. Jednostki rozdzielają się na rozdrożu – krzyczy Roman Mucha, kapitan Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach.

Nikt nie może go odnaleźć

Nagle ślad się urywa. – Doszliśmy do skrzyżowania we wsi Czyściec. Tam pies zgubił trop – dodaje Roman Mucha. Ludzie przeczesują teren w promieniu 5 kilometrów od domu dziecka. Nigdzie nie ma chłopca. Mimo bardzo dobrej organizacji, akcja nie przynosi rezultatu. – Po raz kolejny zostały wszczęte poszukiwania – mówi Jacek Michałowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach. – Uczestniczy w nich około 80 strażaków, 110 policjantów z całej Wielkopolski, śmigłowiec policyjny, psy ratownicze i motorówka. Do tego dochodzi coraz więcej mieszkańców. Nie wykluczamy, że Mateusz został porwany.
Kolejne osoby przyjeżdżają z okolicznych wiosek i miast.

Bunt, bo przerwano akcję

Zapada zmrok. Na łąkach widać tylko strumienie światła latarek. Trudno określić, ile osób bierze udział w poszukiwaniach. Wydaje się, że są ich tysiące. – To bardzo niebezpieczny teren – mówi Paweł Kiona, jeden z ochotników. – Tu są mokradła, toniemy po kostki w błocie, proszę spojrzeć na nasze buty – wtrąca się Marek Kaczmarek, wskazując na ubrudzone nogawki.
Około godziny 23. do ludzi dotarły informacje, że akcja wkrótce zostanie przerwana. – Jak to? – dopytuje się Marcin Kiełbik. – Tak nie można! – dobiegł głos z tłumu. – A jeśli maluch marznie gdzieś pod drzewem? – krzyczy Jędrzej Jurczak. – Nie pójdziemy jutro do pracy. Będziemy chłopca szukać tak długo, jak tylko będziemy w stanie – dodaje Paweł Kiona.

W piątek o 6.00 przed dom dziecka znowu schodzą się ludzie. Idą w te same miejsca, przeczesują te same lasy.

Czterolatek leżał na dnie

O 9.15 grupa płetwonurków z Poznania informuje, że chłopiec się znalazł. Leży martwy na dnie rowu łączącego dwa stawy, zaledwie kilkanaście metrów od placówki. – Zsunął się ze stromego brzegu prosto do wody. Zbiornik miał 1,5 metra głębokości. Chłopiec miał tylko 110 centymetrów. Nie miał szans – kwituje z żalem Jacek Michałowski. W czwartek dookoła tych stawów grupy poszukiwawcze z latarkami przechodziły dziesiątki razy. Nie było szans, by zauważyć dziecko. Woda była brudna, a Mateusz leżał na dnie…

Mateusz Pakulski, zastępca prokuratora rejonowego w Szamotułach

– Wszczęto postępowanie wyjaśniające w związku z odpowiedzialnością za opiekę nad osobą małoletnią i przez to narażenie jej na utratę życia ze skutkiem nieumyślnego spowodowania śmierci. Ostateczną przyczynę zgonu chłopca wskaże sekcja zwłok. My chcemy wyjaśnić, czy dziecko samowolnie oddaliło się od grupy pozostającej pod opieką wychowawcy, czy wszystkie dzieci w tym czasie pozbawione były nadzoru.

Autor artykułu: Joanna Małecka, Anna Skoczek

OSTRÓW – Hipermarket z halą sportową

April 13th, 2007

Trzy duże sieci handlowe: Tesco, Auchan i Carrefour są zainteresowane postawieniem w Ostrowie Wlkp. swojego hiparmerketu wraz z galerią. Jedna z nich gotowa jest również wybudować obok swojego obiektu halę widowiskowo-sportową na trzy tysiące miejsc. Najwcześniej, bo już jesienią, może ruszyć budowa centrum handlowego przy ulicy Kaliskiej.
Prezydent Ostrowa Wlkp. Radosław Torzyński zapowiadał przed wyborami samorządowymi, że będzie prowadził politykę ,,otwartych drzwi” i dziś stara się z tej obietnicy wywiązywać. Ta ,,otwartość” to nie tylko zgoda na wejście dużych sieci handlowych do miasta, ale również dyskusja na ten temat z różnymi środowiskami. Dziś zapoznał radnych i miejscowych handlowców z czterema ofertami, jakie wpłynęły od inwestorów gotowych wybudować hipermarkety. Zainteresowani są oni terenami po Fabryce Wagon przy ul. Wrocławskiej, działkami przy drodze nr 25 w kierunku Kalisza oraz terenem przy ulicy Poznańskiej, gdzie dziś znajdują się ,,Polmozbyt” i ,,Drop”.
Więcej w jutrzejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego

Autor artykułu: Ryszard Binczak

POWIAT OSTRZESZOWSKI – Uśpił psa zamiast go leczyć?

April 13th, 2007

Do Prokuratury Rejonowej w Ostrzeszowie wpłynęło doniesienie na miejscowego lekarza weterynarii, który miał uśpić psa wbrew woli jego właściciela. – Wezwałem weterynarza do swojego owczarka niemieckiego, bo pojawiła się u niego jakaś wysypka na brzuchu. Weterynarz przyjechał, ale zamiast leczyć, podał środek usypiający. Zabił mi psa, który miał dopiero niespełna 3 lata… – skarży się Jerzy Chowański z podostrzeszowskiej wsi Olszyna.
Lekarz weterynarii tłumaczy, że zaszło nieporozumienie. Sądził bowiem, że właściciel psa życzy sobie, aby go uśpić. Przebieg zdarzenia i postępowanie lekarza weterynarii wjaśnić ma prokuratura.

Autor artykułu: AI

KALISZ – Zbadaj się za darmo

April 13th, 2007

Bezpłatne badania wzroku, słuchu, ciśnienia krwi i na osteoporozę będzie można zrobić jutro w godz. 10-14 w klubie Blaszak na osiedlu Asnyka w Kaliszu. Rada Osiedla oraz Wydział Spraw Społecznych i Mieszkaniowych Urzędu Miejskiego zapraszają na kolejny festyn zdrowotny ,,Biała Sobota”.
Organizatorzy festynu zamierzają przeprowadzić badania ciśnienia tętniczego, poziomu cukru we krwi, masy ciała BMI oraz komputerowe badanie wzorku i ciśnienia wewnątrzgałkowego. Będzie też można sprawdzić swój słuch, pojemność płuc oraz zagrożenie osteoporozą wraz z konsultacją lekarza ortopedy. Na miejscu będzie też lekarz ogólny, który kierować będzie na badania: rentgen płuc w ramach miejskiego programu wczesnego wykrywania chorób płuc u kobiet i mężczyzn z roczników od 1972 i starszych oraz rentgen kręgosłupa dla kobiet i mężczyzn urodzonych w 1989 roku i wcześniej, w ramach miejskiego programu dotyczącego schorzeń i chorób kręgosłupa.

Autor artykułu: EMKA