Od dziś trzeba jeździć z zapalonymi światłami przez całą dobę. Dotychczas obowiązek takiej jazdy dotyczył tylko sezonu zimowego.
O tej zmianie zdecydowała nowelizacja prawa o ruchu drogowym, podpisana 28 marca przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
– Zapalenie lamp jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, bo pozwala kierowcy na dostrzeżenie innego samochodu wcześniej, niż byłoby to możliwe, gdyby ten jechał z wyłączonymi światłami – mówi Józef Klimczewski, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. – Szczególnie w momencie jazdy przed wzniesieniem, w terenie zalesionym, nad ranem, w czasie deszczu lub w zapadającym zmierzchu. Nawet w słoneczny dzień samochód może być prawie niewidoczny na drodze, gdy na przykład jedzie w plamie cienia przy drzewach, a ma jeszcze karoserię koloru szarego.
– Opowiadamy się za stosowaniem świateł przez cały rok, bo jest to element zwiększający bezpieczeństwo – mówi Iwona Gajdzińska z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu.
Instruktorzy nauki jazdy i egzaminatorzy wychodzą z tego samego założenia.
– – Od dziś będziemy wymagali od egzaminowanych, by wsiadając do samochodu i już ruszając na plac manewrowy, pamiętali o światłach – mówi Jerzy Wiatr, egzaminator nadzorujący Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu.
Jednak niektórzy kierowcy nie są zachwyceni perspektywą stałego włączania świateł mijania. Twierdzą, że w dzień na terenie zabudowanym, na krótkich odcinkach, światła wcale nie poprawiają widoczności, natomiast źle ustawione mogą oślepiać innych użytkowników dróg. Według nich, włączone światła powodują większe zużycie paliwa, a co się z tym wiąże, także powodują… większe zanieczyszczenie środowiska. Oszczędni martwią się także o to, że więcej wydadzą na wymianę przepalonych żarówek.
Twierdzą, że w przypadku używania lamp ksenonowych i soczewek rozpraszających, koszty wymiany na pewno będą wyższe, a szybsze ich zużycie i osłabienie stopnia oświetlenia w nocy mogą stać się nawet zaprzeczeniem tezy o zwiększeniu bezpieczeństwa.
Policjanci zamierzają wypisywać mandaty w wysokości 100 złotych za jazdę bez włączonych świateł, bo tyle kosztowało to w okresie zimowym. Ale ponieważ nie ma jeszcze konkretnego przepisu, na razie będzie to tylko decyzja uznaniowa policjanta. W skrajnych przypadkach funkcjonariusz może nawet zadecydować o ukaraniu kierowcy mandatem w maksymalnej wysokości nawet do 500 złotych.
Tak zmieniali prawo
W 1991 roku Polska wprowadziła obowiązek używania świateł w ciągu dnia od 1 listopada do 1 marca, a od 1997 roku – od 1 października do ostatniego dnia lutego. Poprawkę do ustawy, zapowiadającą całoroczną jazdę na światłach, posłowie przyjęli 16 lutego 2007 roku.
Mniej wypadków
Według badań Koalicji na rzecz Jazdy na Światłach Przez Cały Rok, stosowanie świateł w dzień przez cały rok może zmniejszyć liczbę wypadków – z udziałem co najmniej dwóch pojazdów, do których dochodzi w dzień – o 5-15 procent; a z udziałem motocykli o 32 procent. Używanie świateł w dzień przez cały rok w całej UE może doprowadzić do spadku liczby zabitych w wypadkach z udziałem dwóch pojazdów o 20 procent, a liczby zabitych o 7 procent (co oznacza aż 3500 osób uratowanych rocznie). Po raz pierwszy kampanię na rzecz włączania świateł mijania w dzień prowadzono w 1961 roku w Teksasie.
Autor artykułu: Grzegorz Okoński