Efektowne zwycięstwa Tura Turek, Aluminium Konin i Olimpii Koło to najważniejsze piłkarskie wydarzenia ostatnej kolejki III i IV ligi oraz konińskiej klasy okręgowej.
Kibice wybierajacy sie na mecz IV ligi pomiędzy Aluminium Konin i Dąbroczanką Pępowo mogą być pewni, że obejrzą prawdziwy festwial bramek. W obu meczach padło 14 goli. Równie radosny weekend mieli kibice Olimpii Koło, bo ich zespół wywalczył trzy punkty po równie efektownym zwycięstwie 6:0 nad Wartą Kramsk.
Pressing i gole
Zespół Adama Topolskiego zagrał bardzo umotywowany i wygrał w sposób nie podlegający dyskusji. W I połowie meczu z Kaszubią Kościerzyna Tur zagrał pressingiem na całym boisku i strzelił dwie bramki. Na 1:0 głową po rzucie rożnym uderzył Janusz Niedźwiedź (25), a na 2:0 podwyższył w 32 minucie Rafał Piętka, który bezbłędnie wykorzystał zamieszanie podbramkowe po rzucie wolnym. W II połowie Kaszubia rzuciła sie do odrabiania strat i przez 15 minut miała wyraźną inicjatywę, ale wszystko wróciło do normy po zmianach dokonanych przez trenera Topolskiego. O wyniku zdecydował także stały fragment gry. W 88 min. Łukasz Matusiak z rzutu wolnego bitego z 20 metrów pokonał bramakrza i było 3:0.
Czternaście goli
Dokładnie tyle goli padło w dwóch meczach Dąbroczanki i Aluminium. Jesienią Aluminium na wyjeździe przegrało 1:7, a teraz u siebie wygrało 6:0 prowadząc już po 9 minutach 3:0. Rozmiary zwycięstwa są ważne, ale trzeba powiedzieć, że zdziwienie musi budzić fakt, że rywal mógł wygrać kilka miesiecy temu aż tak wysoko, bo umiejętności piłkarskie są zdecydowanie po stronie zespołu Marcina Słowińskiego. Ważne jest to, co tu i teraz, dlatego należy się cieszyć z wyniku i dorobku punktowego w rundzie wiosennej. Póki co Aluminium nie przegrało. Teraz czeka je próba ,,ognia” czyli mecz derby z Sokołem w Kleczewie.
Bramki dla Aluminium zdobyli: Arkadiusz Bajerski (3), Jakub Dębowski (9), Marcin Woźniak (34), Damian Markiewicz (rz.k. 68), Dawid Janiak (83), Bartosz Modelski (85 rz.k.).
Kartki i gole
W meczu derby IV-ligi Zjednoczeni Rychwał przegrali z Sokołem Kleczew 0:4. Zespół trenera Michała Grzywacza miał zdecydowaną przewagę, a wynik mógł być wyższy, bowiem sam Aleksander Kamoda wykorzystał tylko trzy z dziewięciu klarownych sytuacji bramkowych. Swoją frustrację, wynikającą z krytyki orzeczeń sędziego, niepotrzebnie piłkarze z Rychwała wyładowywali na zawodnikach Sokoła i zapłacili za to wieloma żółtymi i jedną czerwona kartką. Bramki dla Sokoła strzelili: Aleksander Kamoda 3 i Tomasz Witek. Było to pierwsze zwycięstwo Sokoła po 4 porażkach.
Młoda fala
W meczach lidera i wicelidera klasy okręgowej była ,,norma” czyli wygrana Tulisii Tuliszków w meczu z Orlikiem Miłosław po golach Tomasza Pyrzyńskiego, Mariusza Karczewskiego i Stanisława Mikołajczyka, oraz niespodziewana przegrana wicelidera ZKS Zagórów ze Spartą Konin. W zespole trenera Janusza Gajewskiego bardzo dobry mecz w linii pomocy zagrali dwaj 17-letni piłkarze Mateusz Linartowski i Kamil Wesołowski, a jedyną bramkę na wagę trzech punktów strzelił w 75 minucie Błażej Majewski.
Równie rekordowe zwycięstwo 6:0 odnieśli piłkarze Olimpii Koło. Warta Kramsk niewiele miała do powiedzenia, a bramki dla Olimpii strzelali: Hubert Powietrzyński 2, Jarosław Kawka, Mateusz Trzemielewski, Sebastian Cichocki i Tomasz Mikusik z karnego. Po tym zwycięstwie i przy porażce ZKS Zagórów, zespół Jerzego Banaszaka awansował na drugie miejsce w tabeli.
Z TRENERSKIEJ ŁAWKI
Adam Topolski
trener Tura Turek
Bylismy zespołem lepszym, zagraliśmy u siebie bardzo mocno umotywowani, przy pełnej widowni, która nas fantastycznie mobilizuje. Po tym spotkaniu jesteśmy ponownie samodzielnym liderem III ligi i teraz będziemy starali się bronić tej pozycji. Następny mecz w Policach będzie decydujący w kwestii obrony fotela lidera. Ponieważ Police grją o utrzymanie w lidze, będzie to szalenie trudny mecz. Niemniej wierzę, że wrócimy z punktami.
Marcin Słowiński
trener Aluminium Konin
Mecz ułożył się dla nas fantastycznie, ponieważ już po 9 minutach prowadziliśmy 3:0. Bardzo cieszy tak wysokie zwycięstwo, bowiem nie co dzień zdarza się aby ktoś wygrywał w IV lidze 6:0. Był to bardzo udany rewanż za wysoką porażkę 1:7 jaką ponieśliśmy jesienią w Pępowie. Byliśmy zespołem lepszym i najbardziej mnie cieszy to, że pokazaliśmy tak dobrą skuteczność. Lepiej zagraliśmy w pierwszej połowie, ale sytuacje bramkowe mieliśmy w całym meczu.
Michał Grzywacz
trener Sokoła Kleczew
Wygraliśmy ze Zjednoczonymi 4:0 i od razu powiem, że był to najniższy wymiar kary, jaki tego dnia mógł spotkać naszego rywala. Sam Olek Kamoda wykorzystał tylko trzy z dziewięciu sytuacji bramkowych, czyli miał 30 procent skuteczności. Bardzo dobry mecz rozegrał nasz junior Sebastian Śmiałek. Zjednoczeni grali niepotrzebnie tak ostro i za to zobaczyli pewnie z osiem żółtych kartek i jedną czerwoną. Moim zdaniem w ten sposób odreagowywali pretensje do sędziego, ale żle się to dla nich skończyło.
Paweł Nowacki
trener Tulisii Tuliszków
Mecz w Miłosławiu stał na średnim poziomie, choc trzeba przyznać, że rozgrywany był na dobrej płycie i w bardzo dobrych warunkach. Kolejny raz, mimo strzelenia trzech bramek, dała o sobie znać nasza nieskuteczność. Trochę to już i śmieszy, i boli, ale taka jest prawda. Wynik oddaje to, to co graliśmy na boisku. Teraz, mimo że gramy w Tuliszkowie, czeka nas bardzo trudny mecz z Górnikiem Kłodawa.
Jerzy Banaszak
trener Olimpii Koło
Cieszę się że zagrliśmy solidny futbol na tak fatalnej nawierzchni. Dobrze graliśmy na dole i na górze. Rywal zdołał wypraciowac sobie tylko jedną sutuację. Kilka ciekawych akcji przeprowadzili Jarek Kawka i Robert Lenart. Dobrze w środku pola zagrali Maciej Banaszak, Bartosz Kotkowski i Tomasz Mikusik, którzy nie pozwolili rywalowi na organizacje akcji. Chciałbym też wyróżnić Huberta Powietrzyńskiego, strzelca dwóch bramek.
Janusz Gajewski
trener Sparty Konin
To był naprawdę niezły i bardzo ciekawy mecz jak na klasę okręgową.
Obydwa zespoły zagrały dobrze pod względem taktycznym. Bardzo mnie cieszy świetna postawa młodych piłkarzy Sparty Mateusza Linartowskiego i Kamila Wesołowskiego, którzy sprostali wymogom gry w środku pola. Warto pamietać, że obaj mają po 17 lat. Niezależnie od tego musze powiedzieć, że cała drużyna zagrała konsekwentnie i madrze przez całe spotkanie.
Autor artykułu: Jerzy Nowak