Wszystko przez internetowe przetargi Szczecin na dostawy drewna. Ten sposób sprzedaży miał ograniczyć nierówne traktowanie tartaków i wyeliminować możliwość korupcji. Tymczasem, według przedstawicieli branży, efekt jest inny.
– Średnio dostajemy 80 procent swojego zapotrzebowania, choć są i tacy, którzy dostaną zaledwie 40 procent. Efekt jest taki, że tartaki zwalniają pracowników, pracują tylko na jedną zmianę, a w drugim półroczu może nawet nie będą miały nic do roboty – mówi Andrzej Kaliszan, przewodniczący Stowarzyszenia Tartaków Polskich.
Członkowie tej organizacji protestują przeciw polityce prowadzonej przez Lasy Państwowe. Chcą zainteresować sprawą polityków, bo przedstawiciele polskiego monopolisty nie reagują na apele.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl
Autor artykułu: Leszek Waligóra